Asafetyda (hingu) to oleo-gumo-żywica pozyskiwana z korzenia rośliny Ferula asafoetida. Gdy roślina osiąga dojrzałość, jej korzeń jest nacinany, a wypływający mlecznobiała żywica zasycha w kontakcie z powietrzem, tworząc brunatne bryłki. Po wysuszeniu surowiec jest mielony i zwykle mieszany z mąką ryżową lub pszenną, aby ułatwić dawkowanie i zmniejszyć intensywność zapachu. Zwyczajowa nazwa asafetydy to zapaliczka cuchnąca – i serio bardzo dobrze nazwa ta oddaje specyfikę tej substancji. Pachnie ona bowiem jak połączenie aromatu czosnku i cebuli. Stosowana jest w kuchni ajurwedyjskiej i hinduskiej zwłaszcza przy gotowaniu strączków i fasolek, zwłaszcza przez osoby, które chcą uniknąć gwałtownego działania cebuli i czosnku, a jednocześnie odtworzyć ich aromat w potrawach.
W klasycznych tekstach ajurwedyjskich asafetydy jest wysoko ceniona jako lek przeciw „wietrznym” dolegliwościom i stymulator trawienia.

W ajurwedzie opisuje się ją jako środek o:
- ostrym (katu) smaku,
- silnie rozgrzewającej energii (ushna virya),
- post-trawiennym efekcie katu (ostrym),
- właściwościach laghu i tikshna – lekkich, przenikających.
To połączenie sprawia, że asafetyda:
- pobudza agni (ogień trawienny) i pomaga trawić ama (nietrawione resztki, o których pisałam np. w tekście o subklinicznej niedoczynności tarczycy), a także poprawia przyswajalność składników odżywczych. A jak wiadomo, jest to ważne przy chorobach tarczycy, zwłaszcza przy niedoczynności, bo wtedy metabolizm jak wiadomo kuleje, co objawia się m. in. przybieraniem na wadze,
- łagodzi wzdęcia, gazy, zaparcia, zastoje w układzie pokarmowym,
- działa przeciwskurczowo i rozkurczowo na mięśnie gładkie przewodu pokarmowego, zatem może być stosowana przy kolkach, aspekt rozkurczowy można również wykorzystać przy bolesnych miesiączkach oraz przy łagodzeniu somatyzacji stresu w brzuchu i miednicy,
- używana jest przy kaszlu, astmie i innych problemach układu oddechowego.
Asafetyda działa również tonizująco na serce oraz rozrzedza krew i obniża ciśnienie krwi. A ponadto jest moczopędna. Ma działanie przeciwpasożytnicze. Stosuje się ją również przy impotencji, niskim libido, problemach z zajściem w ciążę (wspiera owulację). Tego nie spodziewalibyśmy się po przyprawie 😉
Przeciwwskazania:
- ciąża,
- karmienie piersią,
- stany zapalne, zwłaszcza wrzody, aktywne stany zapalne przewodu pokarmowego.
Jak praktycznie stosować hing?
- w kuchni: szczypta podgrzana w ghee lub oleju na początku gotowania. Wówczas jej surowy, siarkowy zapach znika, zostaje głęboki, ciepły, „umami” posmak oraz a działanie trawienne,
- terapeutycznie: małe ilości w formie proszku z ciepłą wodą lub wraz z ghee.

Pokochałam asafetyde od pierwszego „sztachnięcia”;), jej zapach zupełnie mi nie przeszkadzał, wręcz intrygował. Odezwała się mądrość mojego ciała, które owładnięte hashimoto wiedziało co dla niego dobre. Wystarczy go posłuchać:)
Dziękuję Ewa:)
Ooo to podziwiam, bo zapach jest – zwłaszcza jeżeli wącha się bezpośrednio grudki żywicy – porażajacy;) ale podziwiam przede wszystkim Twoją odwagę, aby pójść za podpowiedzią ciała. Pięknie! Pozdrawiam
Stosowałem ją krótko. Zastanawiam się tylko czy będąc wychudzonym można ją stosować dłużej. To solidna przyprawa zwana smrodzieńcem. Zapach i smak wcale mi nie przeszkadzały.
Pozdrawiam serdecznie panią i dziękuje za porady.