Czy zdarza Ci się, że mimo przespanej nocy budzisz się z „mgłą w głowie”? Albo że Twoje myśli są rozproszone, a stres i napięcie odbierają Ci jasność i energię? W Ajurwedzie istnieje roślina, która od tysięcy lat wspiera w takich stanach – brahmi, jedno z najcenniejszych ziół dla układu nerwowego i umysłu.
Skąd pochodzi nazwa „brahmi”?
Słowo brahmi wywodzi się od sanskryckiego Brahman – oznaczającego najwyższą świadomość, uniwersalną inteligencję, absolut. To już samo w sobie pokazuje, jak ogromne znaczenie przypisywano tej roślinie. Wierzono, że wspiera ona umysł w kontakcie z wyższą świadomością, rozwija jasność myśli, pamięć i koncentrację.
Nieprzypadkowo brahmi było stosowane przez uczniów wedyjskich, joginów i medytujących – miało pomagać w nauce, zapamiętywaniu i praktykach duchowych.
Pod nazwą brahmi kryją się dwie różne rośliny:
- Bacopa monnieri – najczęściej identyfikowana jako brahmi,
- Centella asiatica, znana także jako gotu kola lub mandukaparni – w niektórych regionach Indii również określana mianem brahmi.
Dlaczego dwie różne rośliny mają tę samą nazwę?
Wynika to z regionalnych tradycji. W północnych Indiach nazwą brahmi określano Bacopę, w południowych – częściej Centellę. Obie działają na umysł i nerwy, dlatego przez wieki ich nazwy się przenikały.
Dziś w kontekście badań naukowych, gdy mówimy o brahmi, zazwyczaj chodzi o Bacopa monnieri.

Działanie brahmi według ajurwedy
W klasycznych tekstach ajurwedy brahmi zalicza się do grupy medhya rasayana – czyli toników odmładzających dla umysłu i układu nerwowego. Jak działa?
- balansuje doszę vata – uspokaja, uziemia, pomaga przy bezsenności, lęku, rozbieganych myślach,
- balansuje doszę pitta – ochładza, redukuje drażliwość, napięcie i nadmierny krytycyzm,
- balansuje doszę kapha – lekko pobudza, usuwa ospałość, brain fog, poprawia koncentrację i jasność umysłu.
Dzieje się to ze względu na smak i właściwości, które ma brahmi:
- rasa (smak): gorzki (tikta), cierpki (kashaya),
- virya (energia): wychładzająca,
- vipaka (efekt po strawieniu): słodki (madhura).
Brahmi poprawia pamięć, koncentrację i funkcje poznawcze. Może być więc wsparciem w czasie wzmożonego wysiłku intelektualnego i egzaminów. Ale również u osób w podeszłym wieku.
Stosuje się go również w brain fog oraz przy problemach ze snem.
Brahmi zaleca się w leczeniu epilepsji, manii, depresji, chorób neurodegeneracyjnych systemu nerwowego (choroba Parkinsona, Alzheimera, demencja), szumach usznych, ADHD, autyzmie, IBS.
Zaleca się je również w terapiach uzależnień i zaburzeniach obsesyjno – kompulsyjnych.
Rozluźnia napięcie mięśniowe – to wtórny efekt działania tonizującego na system nerwowy.
Z moich obserwacji wynika, że brahmi – poza wymienionymi – daje też efekt dystansu do rzeczywistości (ale nie dysocjacji) oraz przyjemne uczucie spokoju 🙂
Poza działaniem na układ nerwowy brahmi ma też wpływ na serce i układ krążenia – obniża ciśnienie krwi. Może też spowalniać rytm bicia serca, więc zaleca się ostrożność przy bradykardii.
Brahmi stosuje się również u cukrzyków, ponieważ ma właściwości regulujące poziom cukru we krwi.
Jest również przeciwzapalne, ze względu na swoje właściwości wychładzające. Zatem można go stosować przy stanach zapalnych.
Za te efekty działania brahmi odpowiedzialne są głównie tzw. bakozydy – podstawowe związki aktywne wyizolowane z tej rośliny i w zasadzie występujące tylko w brahmi.
Jak stosować brahmi?
- proszek (churna) – tradycyjna forma,
- kapsułki / tabletki – wygodniejsze w codziennym użyciu.
- olej z brahmi (brahmi thailam) – stosowany do masażu głowy i włosów; uspokaja układ nerwowy, wspiera sen, odżywia skórę i włosy,
- dla poprawy pamięci i koncentracji – rano, dla poprawy snu – wieczorem,
- po posiłku
Brahmi jest bezpieczniejsze od ashwagandhy, zwłaszcza w dłuższym stosowaniu.
Skutki uboczne są rzadkie i zazwyczaj łagodne. Mogą to być dolegliwości trawienne przy wysokich dawkach, ponieważ brahmi tłumi trawienie. Zniwelować ten efekt można, biorąc jednocześnie zioła pobudzające trawienie.

Dzień dobry, czy można stosować brahmi, jeśli na stałe przyjmuje się leki przeciwdepresyjne? Adaptogenów nie można, stąd pytam o brahmi 🙂 Z góry dziękuję za odpowiedź i serdecznie pozdrawiam!
tak, brahmi zaliczane jest do adaptogenów, ale do łagodnie działających. Są badania wskazujące, że brahmi moduluje układ serotoninowy, ale dowody są głównie przedkliniczne (zwierzęta/in vitro), w badaniach na ludziach oceniano przede wszystkim wpływ na pamięć, koncentrację i funkcje poznawcze. Więc generalnie zalecana jest ostrożność w łączeniu również brahmi z lekami typu SSRI czy SNRI, aby nie doprowadzić do zespołu serotoninowego
Pani Ewo, bardzo dziękuję za pomoc i wyjaśnienie 🙂
a ja dziękuję za pytanie, bo nie poruszyłam tej kwestii w tekście, a powinnam 🙂 brahmi generalnie jest stosunkowo bezpieczne, ale – jak w przypadku innych ziół – należy zachować ostrożność. Z drugiej strony badania naukowe przeważnie skupiają się na bakozydach albo na ekstraktach z brahmi. Natomiast ajurweda poleca brać je w całości – zmielone ziele, nie ekstrakt. Wtedy ma trochę inne działanie, niż gdy zastosujemy wyizolowany główny składnik aktywny, bo pozostałe składniki zioła działają wspierająco i synergistycznie…
Witam, czy Brahmi można stosować przy Hashimoto? Gdzieś przeczytałam że jest niewskazane.
A z jakich względów miałoby być niewskazane?
Wyczytalam ,ze Brahmi (Bacopa monnieri) przy Hashimoto może być potencjalnie korzystne, ale nie jest zalecane bez konsultacji z lekarzem. Chociaż brahmi jest znane z właściwości adaptogennych i potencjalnego wpływu na układ nerwowy, istnieje obawa, że może wpływać na hormony tarczycy, co jest szczególnie istotne przy Hashimoto, które jest chorobą autoimmunologiczną tarczycy.
Czy zgadza sie z tym Pani?
Jest jedno badanie naukowe, na myszach, które wskazuje na wzrost hormonu T4 pod wpływem ekstraktu z brahmi. Z badania wynika, że: ” T4 concentration was increased by B. monnieri extract suggesting its thyroid-stimulating role”. To może mieć znaczenie przy ustalaniu dawki hormonów tarczycy, ale jeżeli będzie zmiana w ich poziomie, to widać to będzie w wynikach badań – przy niedoczynności tarczycy poziom hormonów monitoruje się regularnie. W samopoczuciu zresztą też jest to odczuwalne. A co do Hashimoto… Cóż, nie znalazłam żadnych badań naukowych na ten temat. Ale trzeba rozumieć na czym polega Hashimoto i jak się ma do niedoczynności tarczycy. Nie każda osoba z Hashimoto ma niedoczynność tarczycy, w zasadzie niedoczynność pojawia się jako skutek stanu zapalnego. Brahmi jest przeciwzapalne, a bakozydy w nim zawarte są silnymi antyoksydantami, więc brahmi ma niewątpliwie korzystny wpływ na stan zapalny. A trzecia kwestia – czy brahmi jest ok przy chorobach autoimmunologicznych. Badania naukowe wskazują na to, że działa immunomodulująco. Ale jednocześnie działa też przeciwzapalnie. Brahmi zwiększa produkcję immunoglobulin, w tym IgG – a w Hashimoto przeciwciała anty-TPO i anty-TG też należą do klasy IgG. Ale jednocześnie podnosi poziom cytokin Th1 i Th2 (IFN-γ, IL-2) – czyli reguluje obie gałęzie odporności. Obniża TNF-α – czyli redukuje prozapalną cytokinę, która w Hashimoto odgrywa kluczową rolę w uszkadzaniu tarczycy. Więc to nie jest takie jednoznaczne i oczywiste, że przy Hashimoto brahmi nie należy brać. Inna kwestia – w podejściu ajurwedyjskim nie bierze się jednego zioła, ale zazwyczaj w kombinacji z innymi. Dobiera się je indywidualnie do osoby i stanu zdrowia tej konkretnej osoby, a nie do choroby. Co więcej ziołą są elementem szerszego programu powrotu równowagi, obejmującego też styl życia, dietę, pracę na poziomie mentalnym i emocjonalnym (co ma szczególne znaczenie przy chorobach autoimmunologicznych). Po wielekroć pisałam na blogu, że branie ziół należy skonsultować ze specjalistą 🙂 bo brane na własną rękę mogą wyrządzić więcej szkody niż pożytku…
Pani Ewo, badzo dziekuje za obszerna odpowiedz. Niestety niewielu endokrynologow ma wiedze na temat ziol.
Pozdrawiam 🙂
no cóż, lekarze są od leków nie od ziół 🙂 od używania ziół są inni specjaliści, którzy znają się na rzeczy. Pozdrawiam!
Po jakim zażywania czasie można się spodziewać efektów?
w zasadzie od razu, już po kilku dawkach, ale to zależy oczywiście od konkretnego organizmu