fbpx

O systemie czakr mówi się wiele, ale mniej poświęca się uwagi temu, że każda z czakr jest związana z jakimś gruczołem dokrewnym.

Sprawdźmy zatem co medycyna energetyczna mówi o układzie hormonalnym.

Zanim jednak do tego przejdziemy, słówko o czakrach – ale dla osób, które już co nieco o nich wiedzą.

Być może będzie dla Ciebie nowością to, że są one usytuowane zarówno z przodu jak i z tyłu ciała.

Wyglądają jak lejki energetyczne, coś w rodzaju wirów jak wir na rzece czy huragan. Obracając się zasysają energię z zewnątrz, spoza nas. Są jak wirujące lejki, przez które energia z zewnątrz dostaje się do naszego wnętrza.

Doreen Virtue przyrównuje je do wiatraczków z zachodzącymi na siebie śmigłami, lub do wentylatorów[1]. To zresztą jest spójne ze wschodnim przedstawianiem czakr w formie graficznej – na rysunkach czakry zaopatrzone są w płatki. Każda z czakr ma inną ilość tych płatków, czy śmigiełek, więc zasysa energię o innej częstotliwości. A każda z tych częstotliwości ma swój kolor – stąd czakrom przypisuje się określone kolory.

Jeżeli te lejki ze śmigłami są otwarte, trafia do nas wystarczająco dużo energii. Jeżeli przepływ energii zostaje zablokowany, zakłóca to funkcjonowanie przepływu energii, a w konsekwencji ma to wpływ na nasze samopoczucie i zdrowie. Przecież czasem mówimy, że mamy mało energii, albo że jest spadek energetyczny, prawda? 😉 Tak, to o to chodzi J przepływ energii w ciele czuje każdy z nas. To normalne, i nie rozumiem, czemu robi się wokół tego otoczkę mistycyzmu 😉 Nie do końca rozumiem, dlaczego skoro system nerwowy i impulsy nerwowe, tak nieuchwytne fizycznie i nienamacalne, możemy przyjąć za fakt, i nie zaprzeczamy ich istnieniu, tak zapieramy się przed tym, że jesteśmy również istotami energetycznymi 🙂 Że potrzebujemy na to naukowych dowodów? Otóż, wyobraź sobie, że jak najbardziej nauka to już bada i potwierdza. Odsyłam Cię do wspaniałej książki „Dłonie pełne światła” autorstwa Barbara Ann Brennan, która obecnie zajmuje się uzdrawianiem energetycznym, a wcześniej była naukowcem, fizykiem i pracowała dla NASA.

Notabene, miejscowienie czakr w ciele fizycznym odpowiada głównym splotom nerwowym w danej części ciała[2], no cóż….

Jak czakry związane są z układem hormonalnym?

  • czakra podstawy – związana z przetrwaniem, bezpieczeństwem, poczuciem przynależności, narząd z nią związany to nadnercza – narząd wydzielający hormony stresu, czyli hormony przetrwania, których potrzebujemy, ale które w nadmiarze powodują wiele skutków ubocznych
  • czakra sakralna – cielesność, seksualność, kreatywność,  związana bezpośrednio z narządami płciowymi
  • czakra splotu słonecznego – poczucie własnej wartości, samoocena, moc wewnętrzna i odwaga. Powiązany narząd – trzustka. Jeżeli więc mamy problem z insuliną, z cukrzycą, warto przyjrzeć się zwłaszcza tej czakrze i związanymi z niej aspektami psychologicznymi
  • czakra serca – miłość, współczucie, grasica, która jest częścią układu limfatycznego i bierze udział w produkcji lifocytów, niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania układu odpornościowego. Zatem wszelkie emocje zwane „negatywnymi” będą obniżały naszą odporność
  • czakra gardła – komunikacja, umiejętność wyrażania siebie. Gruczoł dokrewny powiązany – tarczyca. Dysfunkcja tarczycy wpływa na funkcjonowanie całego ciała.
  • czakra trzeciego oka – intuicja, narząd – przysadka. Zarządza wieloma narządami układu hormonalnego, stymulując je do działania – do  produkcji hormonów. Np. przysadka wydziela TSH, które skłania tarczycę do wydzielania jej swoistych hormonów.
  • czakra korony – kojarzona z samoświadomością i duchowością, związana jest z nią szyszynka – narząd, którym naukowcy interesowali się stosunkowo mało, był podobno czas, gdy uznawali go za bezużyteczny, i dopiero jakieś 50 lat temu odkryli, że reguluje nasz rytm dobowy poprzez wydzielanie melatoniny

Oczywiście daleka jestem od głoszenia, że wystarczy że udasz się na kilka zabiegów oczyszczania czakr i będziesz zdrowa, a wszystko się samo poukłada. To nie tak. Czakry są pewnego rodzaju systemem, schematem mającym nam umożliwić uchwycenie kolejnych połączeń i zależności występujących w naszych organizmach.  Kolejnym sposobem na to, abyśmy mogli lepiej siebie zrozumieć. Ten akurat sposób nacisk kładzie na energetykę ciała, i ją obiera jako punkt wyjścia. I są z pewnością osoby, dla których praca na tym poziomie będzie kluczowa. Ale są też osoby, dla których najskuteczniejsza będzie praca na innych poziomach. Każdy z nas jest inny, i potrzebuje czegoś innego. Mało tego, na różnych etapach życia możemy potrzebować różnych podejść i narzędzi. Może kategorycznej zmiany diety, może leków, może ziół, może psychoterapii lub intensywnej pracy z ciałem… Myślę, że ważne jest poszukiwanie, eksplorowanie, poznawanie nowych perspektyw. Ale ma to sens tylko wtedy, gdy jesteś w kontakcie ze sobą i potrafisz się sobie przyglądać i wyciągać wnioski…


[1] Doreen Virtue „Oczyszczanie czakr”

[2] Barbara Ann Brennan „Dłonie pełne światła”