Ajurweda naucza, że w ciele mieszka inteligencja życia. Nie taka intelektualna, racjonalna, ale pierwotna, mądra, głęboko zakorzeniona w istocie bytu i naszej zwierzęcej naturze. To właśnie ta inteligencja codziennie, bez naszej kontroli, reguluje bicie serca, procesy trawienia, regenerację skóry czy balans hormonalny. To ona sprawia, że po przecięciu skóry rana się goi. To ona dba o to, by ciało dążyło do równowagi — zawsze i nieprzerwanie.

Ta zdolność organizmu do samoregulacji i samouzdrawiania to nie mit. To nasz naturalny potencjał, który czasem po prostu potrzebuje wsparcia — a czasem… przeszkadzamy mu bardziej, niż pomagamy.

Czym właściwie jest samoregulacja?

Samoregulacja to zdolność organizmu do podtrzymywania wewnętrznej równowagi (homeostazy), mimo zmieniających się warunków zewnętrznych i wewnętrznych. Ciało nieustannie się dostosowuje: kiedy jest zimno, zaczynasz drżeć, by wytworzyć ciepło. Gdy jest ci ciepło, zaczynasz się pocić, aby się schłodzić. Kiedy jesteś zestresowana, zmienia się rytm oddychania, napięcie mięśni i wydzielanie hormonów. Dzieje się to poza Twoją świadomością.

To nie przypadek. To mądra, zaprogramowana reakcja.

Zioła, terapie, masaże – nie naprawiają ciała. One je wspierają

Wiele osób przychodzi na konsultację czy masaż z myślą: „napraw mnie”. Ale prawda jest taka, że nikt z nas nie jest mechanikiem, który „naprawia” organizm. My — terapeuci, konsultanci, masażyści, zielarze — jesteśmy raczej ogrodnikami, którzy tworzą dobre warunki do wzrostu, oczyszczenia i odbudowy.

Zioła nie „leczą” choroby. One dostarczają organizmowi składników, które wspierają jego naturalne procesy. Masaż nie „usuwa stresu”. On pozwala układowi nerwowemu przełączyć się na tryb regeneracji. Terapie ajurwedyjskie nie „naprawiają” deficytów. One pomagają ciału wrócić do równowagi, w której może się ono samo wyregulować.

To subtelna, ale ogromnie ważna różnica.

Co przeszkadza ciału się uzdrawiać?

Jeśli ciało ma w sobie inteligencję i dąży do zdrowia, to dlaczego chorujemy? Dlaczego ta naturalna samoregulacja czasem nie działa?

Oto kilka najczęstszych blokad:

  • przewlekły stres – to najpoważniejszy „wyłącznik” samoregulacji. Kiedy ciało jest w stanie walki lub ucieczki, nie ma przestrzeni na regenerację. Układ odpornościowy jest osłabiony, trawienie zaburzone, a sen płytki.
  • toksyny (ama) – w Ajurwedzie mówi się o ama, czyli toksycznych złogach powstałych z niestrawionych resztek jedzenia, które blokują naturalne odruchy ciała
  • brak kontaktu z ciałem – ignorowanie sygnałów z ciała (zmęczenia, napięcia, bólu, głodu, pragnienia) sprawia, że nie zauważamy, kiedy zaczyna się nierównowaga. A im wcześniej ją dostrzeżemy, tym łatwiej ją odwrócić.
  • złe nawyki i brak odpoczynku – organizm nie jest w stanie się regenerować, jeśli codziennie jemy w biegu, śpimy za krótko, ignorujemy potrzeby emocjonalne i energetyczne.
  • brak połączenia z naturą i jej naturalnymi rytmami – Ajurweda podkreśla znaczenie życia zgodnie z dinacharya – rytmem dnia. Zakłócanie tego rytmu (np. aktywność nocna, nieregularne jedzenie) wprowadza chaos, który zakłóca naturalne procesy zdrowienia. Podobnie – jeżeli nie poddajemy się rytmowi zmian pór roku – a podstawową zasadą odżywiania wg ajurwedy jest odżywianie sezonowe

Jak wspierać naturalne procesy zdrowienia?

Najpiękniejsze w tym wszystkim jest to, że często nie trzeba robić wiele, by ciało znów zaczęło się uzdrawiać. Wystarczy stworzyć mu odpowiednie warunki:

  • regularność – w jedzeniu, spaniu, aktywności. To daje ciału poczucie bezpieczeństwa.
  • odżywianie  – lekkie, ciepłe, odżywcze posiłki to paliwo dla procesu regeneracji.
  • czas na odpoczynek i wyciszenie – chwile bez bodźców, bez ekranu, bez pośpiechu.
  • dotyk i oddech – masaż, automasaż, uważny oddech – to narzędzia, które przełączają układ nerwowy w tryb uzdrawiania.
  • zioła jako wsparcie, nie jako „lekarstwo” – stosowane mądrze, z rozumieniem stanu organizmu, mogą bardzo subtelnie, ale skutecznie wspierać naturalne procesy bez skutków ubocznych

To w tych prostych rzeczach często kryje się największa siła uzdrawiania.

Bo ciało wie. Trzeba mu tylko na nowo zaufać — i przestać mu przeszkadzać.