Przeziębienie to łagodna infekcja wirusowa górnych dróg oddechowych, która najczęściej obejmuje nos, gardło i zatoki. Wbrew powszechnemu przekonaniu nie jest wprost efektem np. przemarznięcia czy przemoknięcia, lecz spadku odporności. A na to składa się wiele czynników.

Najlepiej działać już w momencie gdy zbliżają się pierwsze oznaki, że organizm z czymś się zmaga. Może objawiać się to uczuciem nienaturalnego chłodu w ciele, bólami mięśni i/lub głowy, spadkiem formy i wydolności, osłabieniem i ogólnym złym samopoczuciem. Te pierwsze symptomy w ciągu zazwyczaj od 24 do 72 godzin przeradzają się w pełnoobjawową infekcję, z katarem, kaszlem, bólem lub drapaniem w gardle, czasem z podwyższoną temperaturą.

Chociaż przeziębienie zazwyczaj ustępuje samoistnie w ciągu kilku dni, warto wspierać organizm, tym bardziej, że objawy przeziębienia – mimo, iż nie zagrażają życiu – są bardzo uciążliwe.

Aby łagodniej przejść przeziębienie przede wszystkim łagodzimy objawy oraz jednocześnie wspieramy odporność.

Ostatnio właśnie udało mi się nie dopuścić do rozwoju przeziębienia, stosując te trzy ziołowe napoje. Dodałam do nich jeden tajny składnik, ale o tym na końcu 🙂

1. Samahan

To ajurwedyjska mieszanka ziołowa pochodząca ze Sri Lanki, ale bez problemu dostępna w Polsce. Nazywam Samahan ajurwedyjskim gripexem, ponieważ jest w saszetkach, które należy rozpuścić w gorącej wodzie. Proste w użyciu, przyjemne w smaku i meeega skuteczne.

W składzie Samanah jest imbir, czarny pieprz, adżłan, kolendra, długi pieprz (pippali), lukrecja, oraz kilka ziół ajurwedyjskich używanych na Sri Lanka, takich jak Vishnukranthi, Siritekku, Venivel, Vasaka, Pathpadagam, Katuwelbatu, Galangal. Zioła te generalnie są przeciwzapalne, przeciwgorączkowe, zalecane przy katarze, kaszlu, bólach głowy i innych objawach towarzyszących przeziębieniu.

Samahan łagodzi objawy przeziębienia, przede wszystkim fajnie rozgrzewa…

2. Anijsmelk, czyli mleko z anyżem

Ale nie chodzi o anyż gwiazdkowy, lecz biedrzeniec anyż (Pimpinella anisum), zwany anyżem lub anyżkiem. 

Działa on podobnie jak czosnek. Czyli wypływa korzystnie na układ oddechowy, na odporność, ułatwia odksztuszanie, jest antybakteryjny i przeciwwirusowy. A przy tym dużo smaczniejszy od czosnku 😉 Działa także rozkurczowo, więc może być stosowany jako środek przeciwbólowy. Ułatwia także zasypianie.

Przepis: 1 szklanka mleka, 1 łyżeczka ziaren anyżu – gotujemy razem przez kilka minut, po czym przecedzamy i dodajemy 2 łyżeczki miodu/cukru.

 3. Herbata z tulsi – ajurwedyjski sposób na odporność

Tulsi, czyli święta bazylia, to jedno z najważniejszych zół w ajurwedzie. Ma  wiele ciekawych właściwości, jednak te, które interesują nas najbardziej w kontekście przeziębienia, to wsparcie dla układu odpornościowego i dla układu oddechowego – ułatwia odksztuszanie wydzieliny.

Herbata z Tulsi ma delikatny, ziołowy smak, który można wzbogacić dodatkiem miodu, cynamonu lub imbiru. Jeżeli dodasz cytryny, wzmocnisz działanie osuszające drogi oddechowe.

A ten tajny składnik?

To odpoczynek 🙂

Myślę, że tego organizm w czasie przeziębienia potrzebuje bardziej nawet niż ziół…