fbpx

Ajurweda Cię intryguje, ale wydaje się Tobie skomplikowana, zniechęcają Cię do niej obce sanskryckie słowa i pojęcia, wielopłaszczyznowa filozofia. Ale Cię jednocześnie pociąga, bo czujesz, że w jakiś sposób jest Tobie bliska. Ale przede wszystkim zadajesz sobie pytanie, czy jest ona dla Ciebie. Przecież nie urodziłaś się w Indiach, nie jesteś Hinduską. Czy możesz zatem stosować jej zasady? Czy możesz jej ufać, i czy dobrze na Twój dobrostan wpłynie to, co zaleca?

Odpowiedź na te pytania daje zrozumienie, na czym tak naprawdę opiera się Ajurweda. Co jest wg niej kluczowe? Jak myślisz?

Nie, nie są to dosze. Zostaw na chwilę myślenie o nich i spójrz na Ajurwedę inaczej.

Ajurweda jest w sumie prosta.

Opiera się bowiem na prawach Natury, niezmiennych od zawsze i wszędzie. I często stosujemy ją intuicyjnie, nawet nie zdając sobie z tego sprawy.

No bo na przykład co robisz, gdy zmarzniesz? Pijesz ciepłą herbatę, bierzesz gorącą kąpiel, etc. Po prostu się rozgrzewasz. Czyli równoważysz zimno ciepłem.

A co robisz, gdy jest ci za gorąco? Schładzasz się.

To oczywiste i normalne, prawda?

Po prostu wiesz, że tak trzeba robić.

A skąd to wiesz?

Bo to są naturalne mechanizmy balansowania organizmu. On sam Cię do tego skłania.

Ajurweda formułuje na tej podstawie jasną zasadę,  w sanskrycie brzmiącą: „Samanya vishesh siddhant„, co w tłumaczeniu na język polski oznacza „Podobne wzmacnia podobne”.

I na tej zasadzie opiera się właśnie nie tylko ajurwedyjski styl życia, ale także wszelkie terapeutyczne ajurwedyjskie metody, dietetyka ajurwedyjska czy ajurwedyjskie leczenie ziołami. Jest to absolutnie podstawowy, bazowy koncept w leczeniu chorób i przywracaniu się do stanu równowagi.

O co dokładnie chodzi? ano, właśnie o to, że np. jeżeli zmarzniesz i napijesz się zimnej wody, to pogłębisz uczucie zimna. A jeżeli napijesz się czegoś gorącego – rozgrzejesz się i zbalansujesz uczucie chłodu. Odzyskasz równowagę.

Jeżeli zjesz wtedy kanapkę, która jest z definicji zimna, zamiast ciepłej zupy, to stan nierównowagi pogłębisz, zamiast się z niego wydostać. Schłodzisz się jeszcze bardziej, zamiast się ogrzać.

Jeżeli czujesz, że jest ci jakoś zbyt ciepło, to po zjedzeniu mocno przyprawionego posiłku będzie ci ciepło jeszcze bardziej.

Jeżeli czujesz się ociężała, jak w jakimś letargu, to jeśli położysz się na sofie, zamiast się troche poruszać, pogłębisz ten stan.

Oczywiście, Ajurweda tłumacząc te naturalne zjawiska, posługuje się doszami. Każdej z dosz przypisuje określone cechy i jakości, jak na przykład zimno, ciepło, suchość, zmienność, stałość, etc. To ułatwia diagnozowanie zaburzeń i odzyskiwanie stanu równowagi. Niemniej jednak to są już szczegóły. Nadal wszystko opiera się na zasadzie „podobne wzmacnia podobne”.

I już chyba nie masz wątpliwości, że stosujesz tę zasadę na co dzień 😉 więc na co dzień stosujesz Ajurwedę 🙂 Zacznij tylko baczniej się temu przyglądać, działać bardziej świadomie…