Wątroba kojarzy nam się przede wszystkim z oczyszczaniem organizmu z toksyn. Ale oprócz tego pełni około 500 innych funkcji. W tym – wpływa na układ hormonalny. Dlatego warto się o nią zatroszczyć. Sprawdź, jak to zrobić z Ajurwedą
Wątroba nie jest uznawana za część układu hormonalnego, nie jest gruczołem dokrewnym. Ale pełni istotną rolę w funkcjonowaniu układu hormonalnego. Bierze bowiem udział w syntetyzowaniu i metabolizowaniu hormonów, czyli w powstawaniu hormonów i ich usuwaniu w odpowiednim momencie z organizmu. Chodzi o hormony tarczycowe oraz steroidowe.
Nie chciałabym zanadto wchodzić w procesy biochemiczne, zachodzące w ludzkim organizmie, warto jednak, abyś wiedziała, że:
- w wątrobie zachodzi większość procesów przekształcania hormonu tarczycowego T4 w T3, czyli aktywnej formy hormonu (takiej, która może wniknąć do komórek ciała). Co więcej, w wątrobie dochodzi do syntezy TBG – białka wiążącego T4, czyli transportującego T4 po organizmie. Bo generalnie T4 po prostu krąży po ciele wraz z krwioobiegiem i jest magazynowany i przechowywany w tkankach, i kiedy tarczyca otrzymuje sygnał, że potrzebne są hormony, wówczas T4 przekształca się w T3. Dzieje się to właśnie w wątrobie
- wątroba produkuje cholesterol, który jest prekursorem syntezy hormonów steroidowych, czyli między innymi hormonów płciowych – estrogenów, progesteronu, testosteronu, a także kortyzolu
- wątroba bierze udział w usuwaniu estradiolu w drugiej fazie cyklu menstruacyjnego, wraz z cholesterolem do jelit i stamtąd na zewnątrz. Jeżeli ten mechanizm nie działa dobrze, estradiol kumuluje się w ciele i mamy kłopoty, czyli większość objawów PMS. Podwyższony poziom estrogenów może mieć również wpływ na wydzielanie prolaktyny, co powoduje zaburzenia miesiączkowania i cyklu menstruacyjnego
Jak więc widzisz, wątroba ma bezpośredni wpływ na to, co dzieje się w obrębie układu hormonalnego. Zresztą, dobrze wiesz, że wszystko w naszym ciele jest ze sobą ściśle powiązane, i trochę bez sensu jest ten podział, to wyodrębnianie poszczególnych układów i struktur…. Relacja wątroba – układ hormonalny/hormony jest na to świetnym przykładem.

Co na to Ajurweda?
Otóż, wątroba jest narządem związanym z doszą pitta – z energią ognia. Gdy mamy jej nadmiar w organizmie, pojawia się stan zapalny wątroby. A ponieważ wątroba odpowiedzialna jest za produkcję czerwonych krwinek, więc krew również się „przegrzewa” i rozprowadza ten stan po całym ciele. W ten sposób wątroba staje się źródłem stanów zapalnych w całym ciele. Początkowo jest to stan zapalny ogólny, który zdefiniować można jako zakwaszenie organizmu, a później pojawić się może stan zapalny w konkretnym narządzie wewnętrznym. Może się również przy okazji rozchwiać gospodarka hormonalna. W specjalistycznym ajurwedyjskim języku można ująć to w ten sposób, że nadmiar pitty może zaburzyć vatę. Ale drugiej strony, vata, czyli wiatr, może rozdmuchać ogień pitty…
Te nadmiary dosz związane są zazwyczaj z nieodpowiednim stylem życia, zwłaszcza – w przypadku wątroby – z nieodpowiednim odżywianiem. Odpowiednia dieta to najprostszy sposób zadbania o wątrobę.

Co powinnaś ograniczyć w diecie, aby wesprzeć wątrobę
- alkohol
- kawa
- czarna herbata
- czerwone mięso
- fast foody, produkty przetworzone
- smażone, tłuste potrawy; oczywiście tłuszcz jest koniecznym elementem dobrze zbilansowanej diety, jednak uważaj z ilością i jakością
- ostre przyprawy
- kwaśne produkty
Jak wspierać wątrobę?
- wątrobie służy dieta alkalizująca, odkwaszająca. Wskazane są zielone gorzkie liście i warzywa oraz cukinia,
- wskazane przyprawy i zioła: kurkuma, kumin, kolendra, koper włoski, mięta, rumianek
- wskazany tłuszcz w diecie: masło klarowane
- zadbaj o zdrowy sen, bo narządy wewnętrzne, w tym wątroba, regenerują się we śnie. Optymalne godziny snu według Ajurwedy: 22 – 6

Dziękuję:)
Z tego co rozumiem to każdy syntetyczny lek czy suplement rozgrzewa wątrobę. Nawet ayurwedyjskie zioła, np. ashwaganda. Dlatego najlepiej jest stosować zioła w formie oleju i wcierać w ciało, wtedy omija się wątrobę i bezpośrednio wchodzi się z ziołem do organizmu, np. olej z guduchi, który wydobywa toksyny ze szpiku kostnego. Tylko w Polsce chyba nie ma firmy, która zajmowałaby się produkcją takich olejów. Pozdrawiam.
wszystko zależy od tego, jaki efekt chcemy osiągnąć. Owszem, transdermalnie nakładane zioła trafiają do krwioobiegu, ale jednocześnie jeżeli jest to np. abhanga, to sam ruch pocierania podkręca doszę pitta, zwłaszcza jeżeli preparat jest na oleju sezamowym (a większość jest na tym oleju, nieliczne są na kokosowym). Z drugiej strony są ajurwedyjskie preparaty, których zadaniem jest trafić jak najszybciej do wątroby, np. wszelkie formulacje przefermentowane, bo zawierają one alkohol (arishtam i asava), np. kumariasava. No niestety w Polsce (i generalnie w UE) mamy bardzo ograniczony wybór ajurwedyjskich preparatów, zarówno tych doustnych jak i nakładanych na skórę. A produkcja ich też nie jest taka prosta – ajurweda ma określoną procedurę przygotowywania olejów ziołowych, aby zapewnić jak najlepszą wchłanialność
Chodziłoby właśnie o odciążenie wątroby, żeby lepiej pracowała i radziła sobie z trawieniem tłuszczy i hormonów. Oprócz diety, czy np. stemple ziołowe z liści mięty plus zmielone ziarna kolendry mogły by pomóc ? Kładzione na wątrobę?
Albo Shirodara z oleju kokosowego z dodatkiem ( uwaga, teraz kombinuje) wyciągu z ogórka lub cukini?
ciekawe podejście… Ja przyjęłabym raczej strategię wspierania wątroby ziołami doustnie. A shirodhara – owszem, ale takra albo ksheera shirodhara, lub w ogóle dhara (czyli na całe ciało, nie tylko na głowę)