Zioła uważane są za coś łagodnego, bezpiecznego – bo przecież są naturalne.

Jednak zarówno ajurweda, jak i współczesna farmakologia są w tej kwestii zgodne – zioła wpływają na organizm w sposób realny i mierzalny.

I dokładnie dlatego warto podejść do ziół z taką samą uważnością, jak do leków.

Pisałam już o tym kilkakrotnie:

Ajurwedyjskie podejście do przyjmowania ziół cz.1

Ajurwedyjskie podejście do przyjmowania ziół cz. 2

Zioła – naturalna moc czy ukryte zagrożenie?

Zioła a leki na tarczycę – co musisz wiedzieć, zanim połączysz jedno z drugim

Ale mówienia o tym nigdy dość.

I dzisiaj o kolejnych aspektach zagrożeń związanych z ziołolecznictwem.

Przede wszystkim pamiętaj, że forma ma znaczenie.

To, czy coś pijesz jako napar, odwar,  lub przyjmujesz jako proszek czy ekstrakt zmienia stężenie substancji aktywnych, wpływając tym samym na siłę działania i sposób oddziaływania na organizm.

Np. zioło w kapsułce często działa dużo mocniej niż ta sama roślina w herbatce. A przede wszystkim zwracaj uwagę na to, czy kapsułki, które przyjmujesz, to ekstrakt danego zioła czy po prostu jest to zmielone ziele/korzeń zamknięte w kapsułce – tutaj najczęściej jest ryzyko przedawkowania.

Jednak najczęstsze przeciążenie niespodziewanie dają herbaty ziołowe.

Wiele osób traktuje je jak zwykłe napoje i pija je w ilościach większych niż woda. Codzienne pije kilku różnych mieszanek, przez tygodnie lub miesiące,  bez przerwy i bez obserwacji.

Efekty?

  • nadmierne uspokojenie lub „zamglenie”, albo wręcz przeciwnie – pobudzenie,
  • wysuszenie (np. przy dużej ilości ziół gorzkich lub ściągających) lub odwodnienie (przy ziołach moczopędnych), gdy jednocześnie nie pije się wystarczającej ilości wody,
  • rozregulowanie trawienia – tu mówię zwłaszcza o wodzie z imbirem, który dla niektórych osób może być po prostu za ostry,
  • wpływ na hormony, poprzez np. działanie estrogenopodobne niektórych roślin lub ich wpływ na TSH i hormony tarczycy,
  • interakcje z lekami
  • wpływ na odpowiedź immunologiczną organizmu.

W klasycznym podejściu ajurwedyjskim zioła:

  • nie są „na zawsze”,
  • nie są „dla wszystkich”,
  • nie są „na wszystko”.

Są dobierane indywidualnie, stosowane w konkretnym celu oraz zmieniane wraz z procesem.

To podejście, które jest bezpieczne.

Kilka prostych zasad bezpieczeństwa w przyjmowaniu ziół:

1. Jeśli przyjmujesz leki – sprawdź interakcje!
Zwłaszcza przy:

  • hormonach,
  • lekach na tarczycę,
  • antykoncepcji,
  • lekach na nadciśnienie, cukrzycę, krzepliwość.

2. Nie mieszaj wszystkiego naraz, nie pij kilku mieszanek jednocześnie „na wszelki wypadek” . Im więcej składników, tym trudniej przewidzieć efekt.

3. Zachowuj odstęp między lekami a ziołami

4. Obserwuj ciało
Zioła działają – jeśli coś się zmienia (sen, trawienie, energia, cykl), to nie jest przypadek.

5. Rób przerwy w stosowaniu ziół

Zioła mogą być jednym z najpiękniejszych narzędzi pracy z ciałem.

Ale tylko wtedy, kiedy:

  • są dobrze dobrane,
  • stosowane świadomie,
  • i osadzone w kontekście całego organizmu.

Bo „naturalne” nie oznacza automatycznie „bezpieczne”.

Na koniec – może to truizm, ale mimo wszystko nie polecam brania ziół na własną rękę, najlepiej skonsultować to z kimś, kto naprawdę się na tym zna.