Styl odżywiania w wariancie ajurwedyjskim opiera się między innymi (a może przede wszystkim) na sezonowości. Chodzi o to, że na talerzu powinny znajdować się przede wszystkim warzywa i inne produkty, które są dostępne o danej porze roku w miejscu, w którym mieszkasz. To najprostszy sposób, w jaki możemy wspierać organizm w podążaniu za jego potrzebami i zmianami zachodzącymi w nim wraz ze zmianami pór roku.
Wiosną lekkie, zielone warzywa wspierają detoksykację i oczyszczanie organizmu z zimowego zastoju i złogów.
Latem soczyste owoce i warzywa, jak ogórek, nawadniają i chłodzą organizm
Jesienią korzeniowe warzywa, jak buraki czy marchew, wzmacniają i uziemiają, wspierając układ nerwowy i odporność.
Zimą ciepłe, odżywcze potrawy, jak kasze i tłuste ryby, dostarczają energii i pomagają utrzymać ciepło, a kwaśny smak w kiszonkach ułatwia ich strawienie.
A poza tym owoce i warzywa dojrzewające naturalnie w swoim sezonie mają intensywniejszy smak i aromat, i oczywiście więcej składników odżywczych.
W Polsce jeść zimą nasze warzywa i owoce jest wyzwaniem 🙂 Wybór jest mocno ograniczony – spośród warzyw dostępne są głównie korzeniowe. Więc tym bardziej warto się z nimi zaprzyjaźnić i eksplorować je kulinarnie.
Pisałam już na blogu o marchewce i buraku. Dziś czas na seler korzeniowy.

To warzywo jest często traktowane jako zwykły dodatek do zup i bulionów. Jednak warto zwrócić na niego większą uwagę, bo jego właściwości zdrowotne są naprawdę interesujące.
Seler korzeniowy jest niskokaloryczny, ale bogaty w składniki odżywcze, takie jak: błonnik, witaminy K, C, witaminy z grupy B, minerały: potas, magnez, fosfor i wapń oraz fitozwiązki (np. flawonoidy, kumaryny)
Zatem seler:
- wspiera trawienie i zdrowie jelit: redukuje wzdęcia i gazy, pobudza wydzielanie enzymów trawiennych, a wysoka zawartość błonnika poprawia perystaltykę jelit
- wspiera układ nerwowy i poprawia samopoczucie: witaminy z grupy B wspomagają koncentrację i pamięć, magnez pomaga redukować napięcie nerwowe
- reguluje ciśnienie krwi i wspiera serce: potas pomaga w regulacji ciśnienia krwi i pracy serca. Seler działa moczopędnie, co wspiera pracę nerek i pomaga w eliminacji nadmiaru sodu. Wspomaga usuwanie nadmiaru wody z organizmu
Seler korzeniowy jest warzywem sycącym, i uziemiającym (wszak to warzywo korzeniowe), ale nie obciążającym.

W ajurwedzie seler korzeniowy klasyfikowany jest jako warzywo o smaku gorzkim i lekko ostrym, co sprawia, że świetnie balansuje doszę kapha – redukuje nadmiar śluzu i wilgoci, wspiera trawienie i redukcję nadmiernej tkanki tłuszczowej oraz usuwanie zatrzymanej wody w organizmie. Te jego właściwości szczególnie przydadzą nam się gdy nadejdzie przedwiośnie i będziemy chciały wyrwać się z zastoju zimowego.
Seler korzeniowy można jeść zarówno na surowo, jak i poddać go obróbce termicznej. Ugotowany czy upieczony nabiera wyraźnie słodkiego posmaku. Jeżeli dodasz do niego przyprawy rozgrzewające (ale nie zanadto ostre) i trochę tłuszczu, będzie ok. w przypadku zaburzeń doszy vata. A jeżeli dodasz czegoś wychładzającego, np. mleka kokosowego, nie zaburzy doszy pitta, czyli będzie opcją kulinarną w przypadku stanów zapalnych.
Jak włączyć seler korzeniowy do diety?
- zupy, zupy – kremy
- kotlety z plastrów ugotowanego selera – zwane również selerybą, ze względu na charakterystyczny wygląd
- puree – lżej strawna alternatywa dla ziemniaków
- frytki z selera (w piekarniku)
- kiszony – bardzo ciekawa opcja, polecam spróbować, ale najpierw przeczytaj, co ajurweda sądzi na temat kiszonek
I podzielę się z Tobą jednym z moich sposobów na przyrządzenie
Pieczony stek z selera korzeniowego z pastą miso i tahini
Składniki (na 2 porcje):
seler korzeniowy
2 łyżki oliwy z oliwek
1 łyżeczka syropu klonowego lub miodu
1 łyżeczka octu ryżowego lub jabłkowego
1 łyżka miso
1 łyżka tahini (pasta sezamowa)
1 ząbek czosnku – starty lub przeciśnięty przez praskę
1 łyżeczka startego świeżego imbiru
Sól i pieprz do smaku
Obierz seler i pokrój go na grube plastry (ok. 2 cm grubości). Mój patent – najpierw kroję seler w plastry, a później obieram. Natrzyj plastry oliwą, solą i pieprzem.
Podsmaż seler z obu stron na patelni, aż uzyska złotobrązowy kolor (ok. 3-4 minuty na stronę). Przełóż plastry selera na blachę wyłożoną papierem do pieczenia.
W miseczce wymieszaj miso, tahini, syrop klonowy, ocet, czosnek i imbir.
Posmaruj plastry selera tą marynatą i piecz w 200°C przez ok. 20 minut, aż seler będzie miękki w środku, ale z chrupiącą skórką.
