Jeszcze do niedawna menopauza była tematem tabu, omijanym szerokim łukiem – czymś, o czym się nie mówiło, co najlepiej było „przetrwać” w ciszy. Na szczęście to się zmienia. Coraz więcej kobiet otwarcie mówi o swoich doświadczeniach, dzieli się wiedzą i szuka wsparcia. Na temat menopauzy pojawia się też coraz więcej książek i informacji w mediach/social mediach.
Jednak jest w tych informacjach coś, co mocno mnie niepokoi.
Z grubsza wynika z nich, że w „pewnym wieku” wszystko, co zdrowotnie przytrafia się kobietom, ma związek z menopauzą. I wtedy cyk – hormonalna terapia zastępcza i po sprawie.
Czasem jednak zbyt łatwo uznajemy, że „to normalne w tym wieku”, zamiast sprawdzić, czy nasze ciało nie sygnalizuje czegoś więcej niż tylko adaptację do nowego etapu życia.
Może być tak, że czas menopauzalnej transformacji hormonalnej obnaży jakieś deficyty w organizmie, ujawni jakieś problemy ze zdrowiem wymagające wsparcia i interwencji innej niż hormonalna terapia zastępcza.

Oto kilka najczęstszych dolegliwości, które mogą być mylnie przypisywane menopauzie, bo nakładają się na nią:
1. Chroniczne zmęczenie
Spadek energii to coś, co doświadcza wiele kobiet w okresie okołomenopauzalnym. Ale jeśli czujesz się permanentnie wyczerpana, masz problemy ze snem, a regenerujący odpoczynek nie dają efektu – warto sprawdzić tarczycę. Niedoczynność tarczycy, a także choroby autoimmunologiczne (np. Hashimoto) mogą dawać objawy łudząco podobne do menopauzalnych.
2. Mgła mózgowa i problemy z koncentracją
Zapominanie, problemy ze skupieniem, trudności w logicznym myśleniu – to może być efekt zmian hormonalnych. Ale jeśli masz wrażenie, że Twój umysł dosłownie się „wyłącza”, masz zaburzenia pamięci czy trudności w wykonywaniu codziennych czynności, warto wykonać badania poziomu witaminy B12, ferrytyny/żelaza i sprawdzić, czy nie rozwija się insulinooporność lub problemy z tarczycą.
3. Uderzenia gorąca i poty nocne
Jedne z najbardziej charakterystycznych objawów menopauzy – nagłe uczucie gorąca i nocne poty mogą pojawiać się także jako objaw stanów zapalnych w organizmie. Poobserwuj, czy nie towarzyszą temu zgagi, wzdęcia, luźne kupy, nadwrażliwość skóry. Jeżeli tak – zrób kompleksowe badania. To co jest najczęściej diagnozowane u moich klientek w związku z takimi objawami, to Hashimoto, stan zapalny błony śluzowej żołądka i/lub Helicobacter pylori, niealkoholowe stłuszczenie wątroby.
4. Problemy z sercem
Kołatanie serca, skoki ciśnienia, nagłe uczucie duszności – często bagatelizowane jako „stres menopauzalny” – mogą być objawem problemów kardiologicznych, anemii lub innych zaburzeń hormonalnych.
5. Tycie
Jednym z najbardziej frustrujących aspektów menopauzy jest przyrost masy ciała, zwłaszcza w okolicach brzucha. Często uznaje się go za „nieuniknioną część menopauzy”, ale to nie do końca prawda. Zmniejszenie poziomu estrogenów oczywiście wpływa na metabolizm. Ale nabieranie kilogramów może również wskazywać na zaburzenia pracy tarczycy, czy niedobory składników odżywczych, dlatego warto to skonsultować.
Jak się nie dać zwieść i zadbać o siebie?
- nie zakładaj, że wszystko jest „normalne” – jeśli coś budzi Twój niepokój, skonsultuj się z lekarzem lub terapeutą.
- podążaj za swoim organizmem – tak, on się zmienia i warto tym zmianom wyjść naprzeciw. Nie, nie możesz jeść tak jak wtedy, gdy miałaś 30 lat 😉 uświadom to sobie i cóż… zaakceptuj 😉
- badaj się – tarczyca, poziom witamin i minerałów, insulina, cholesterol – to minimum, które warto kontrolować
- dbaj o dietę, sen, nawadnianie i ruch – to są filary zdrowia, bez względu na wiek 😉 bardzo ważne, a nadal niedoceniane
