fbpx

Ostatnio (znowu) pisałam o tym, jak ważne jest dla zdrowia i dobrostanu trawienie i metabolizowanie Koniecznie zajrzyj do tego tekstu, bo dziś będę drążyć temat.

Jednak zanim zacznę, chciałabym, abyś uświadomiła sobie, że dbanie o sprawne trawienie jest czymś, co robi się na co dzień, codziennie, każdego dnia. Nie da się tego raz zbalansować i mieć święty spokój na resztę życia 🙂 Mówisz, że to zła wiadomość? No, nie do końca. Bo z drugiej strony to oznacza, że jeżeli coś pójdzie nie tak, coś się zepsuje, nie jest to nieodwracalne 🙂

Wg Ajurwedy jednym z filarów sprawnego i efektywnego trawienia są posiłki regularne. Dzięki temu organizm wie, czego się spodziewać, czuje się bezpiecznie i nie musi magazynować, odkładać na później.

Pory posiłków również nie są bez znaczenia. Może znasz już powiedzenie „słońce w zenicie – trawienie w zenicie”. Gdy słońce jest najwyżej na niebie Twoje trawienie jest najsprawniejsze. To najlepszy w ciągu dnia czas na najbardziej obfity posiłek.

Ajurweda uczy, że biologiczne zegary naszych organizmów są bezpośrednio powiązane z rytmami natury. Słońce pełni centralną rolę w regulacji tych rytmów. Energia słoneczna (ognia) jest bezpośrednio powiązana z tzw. agni, czyli ogniem trawiennym. Agni to wszelkie procesy, które polegają na przekształcaniu pokarmu w energię, absorpcji składników odżywczych oraz eliminacji toksyn. Energia słoneczna wzmacnia agni, co oznacza, że nasze trawienie jest najefektywniejsze w ciągu dnia, gdy słońce świeci najjaśniej.

Gdy słońce znajduje się w zenicie, nasze trawienie działa na najwyższych obrotach. Spożywanie największego posiłku w południe, gdy nasze trawienie jest najsilniejsze, minimalizuje ryzyko niestrawności i innych problemów trawiennych oraz maksymalizuje efektywność procesów trawienia. Dostosowanie największego posiłku do środkowej części dnia pomaga uniknąć obciążenia metabolicznego, które może wystąpić, gdy ciężkie posiłki są spożywane późno w nocy. Noc to czas, kiedy nasze ciało naturalnie przechodzi w tryb odpoczynku i regeneracji, a nie w trawienie ciężkich posiłków. Może kiedyś zjadłaś późną kolację, położyłaś się spać i nie mogłaś zasnąć? No, to właśnie jest o tym 😉 Kolacja powinna być najlżejszym posiłkiem dnia i o rozsądnej porze. Również rano nie warto jeść zbyt obfitego posiłku, ponieważ po przerwie nocnej układ pokarmowy potrzebuje się obudzić i rozkręcić.

Sprawne trawienie wynika również z tego, jak jemy.

Zdrowiu nie sprzyja jedzenie w pośpiechu, w biegu, na szybko. Zazwyczaj wtedy też jest „byleco”, ot łapnie się coś, żeby tylko zaspokoić głód i móc lecieć dalej, z myślą, że później się nadrobi. A to nadrabianie później przeważnie jest wieczorem. Albo nie zjesz kolacji, ale a to skubniesz owoca, a to garść orzechów, a to jakieś ciasteczko i robi się z tego ciąg wieczornego podjadania… A już wiesz, że wieczorem trawienie jest najsłabsze.

Jedzenie posiłku przy okazji oglądania tv, czytania książki czy przeglądania mediów społecznościowych również nie powinno być czymś, co robisz na codzień. Twoja uwaga przeniesiona jest wtedy gdzieś na zewnątrz, nie na trawienie. Jesteś bez kontaktu z ciałem. Prawdopodobnie więc przeoczysz płynący od niego sygnał, że już się nasyciło i nie potrzebuje więcej, albo że to, co mu podałaś raczej mu nie służy.

Ważnym elementem dbania o sprawne trawienie posiłku jest umiejętne jego przyprawianie. Tak, przyprawiamy potrawy, aby nadać im określony smak. Ale przyprawy to tak naprawdę zioła, których używamy głównie po to, aby poprawić trawienie i ułatwić przyswajanie składników odżywczych z jedzenia. Zasada jest taka, że im ostrzejsza przyprawa tym mocniej stymuluje trawienie. Ale ostre przyprawy również wysuszają i nie są ok. przy stanach zapalnych organizmu. Z przypraw ajurweda poleca zwłaszcza kumin (kmin rzymski), koper włoski, kurkumę, kolendrę, imbir, asafetyda, kardamon, czarny pieprz, kozieradkę, cynamon, goździki. Warto również dodawać do posiłku sól, oczywiście z umiarem (patrz teoria 6 smaków)

I jeszcze coś, co nie jest takie oczywiste, a jest mega ważne…

Powiedzenie, że ruch to zdrowie, w żaden sposób nie jest przesadzone. Aktywność fizyczna wprawia w ruch nasz układ pokarmowy i metabolizm. Codzienna porcja ruchu jest równie ważna jak codzienna porcja warzyw. Trochę więcej pisałam na ten temat tutaj