Siedem warstw skóry
Przyjrzyjmy się budowie i funkcjom skóry z punktu widzenia ajurwedy… (więcej…)
Przyjrzyjmy się budowie i funkcjom skóry z punktu widzenia ajurwedy… (więcej…)
Sezon na przeziębienia trwa w najlepsze. Jak możemy sobie pomóc, gdy coś nas dopadnie? Otóż, ulgę przyniesie chukku kaapi – kawa z dodatkami ziołowymi. (więcej…)
Ajurweda nieustannie podkreśla, jak bardzo wszystko w nas jest połączone ze sobą i genialnie powiązane, jak poszczególne elementy składowe Twojego Ja sprawnie i efektywnie współpracują i wzajemnie się wspierają dla Twojego dobra, że stanowisz „jedność w wielości”… (więcej…)
Czy są na tu osoby, które w dzieciństwie jadały tzw. grysik – kaszę manną na mleku? (więcej…)
Ajurweda jest spójna, logiczna, intuicyjna – im bardziej się zagłębiam, tym bardziej ta wiedza wydaje mi się oczywista. Szczególnie ujmujące jest to, że ajurweda patrzy na człowieka we wszystkich możliwych kontekstach i z bardzo szerokiej perspektywy: zarówno z perspektywy istoty ludzkiej, z całą jej fascynującą złożonością, jak i z perspektywy Natury i Wszechświata… Poczynając od poziomu pojedynczej komórki naszego organizmu, która wszak jest mikrokosmosem – odrębną całością, jednostkowym bytem, mogącym funkcjonować samodzielnie, i jednocześnie składającym się na makrokosmos naszego ciała… (więcej…)
Kontynuujemy serię tekstów o punktach marma. Dzisiaj zapoznasz się z punktami umiejscowionymi na rękach. (więcej…)
Jedno jabłko dziennie trzyma lekarza z daleka ode mnie – mawiają Brytyjczycy. Hmm… a co na to ajurweda? (więcej…)
Wyobraź sobie bardzo upalne popołudnie w ciepłym azjatyckim kraju. To kolejny dzień, w którym skwar jest nie do zniesienia. Wyschnięta, spieczona ziemia i słabnące rośliny wołają o deszcz. Lato wydaje się nie mieć końca. Ale tego dnia pojawiają się ciemne chmury, na pokrytą pyłem ziemię zaczynają spadać pierwsze krople deszczu. Monsun. Przynosi ulgę. A te pierwsze krople deszczu i powietrze w takich chwilach mają specyficzną woń: nie tyle wilgotnej ziemi, co zapach radości i zapach życia – budzącego się z letargu. Próbą uchwycenia tego wyjątkowego zapachu jest mitti attar… (więcej…)
Nowość w ofercie – masaż kijkami i miotełkami bambusowymi! (więcej…)
Jak to się mawia… coś słodkiego za mną chodziło ostatnio 🙂 słodkie smaki lubię – wszelkie, ale jadam mało słodyczy. Aczkolwiek czasem – przyznaję – coś tam podjadam, i zazwyczaj jest to skutek zaburzonej doszy vata. Sztuką jest taką zachciankę zaspokoić tak, aby to było jednocześnie zdrowe chociażby pozornie – żeby uspokoić sumienie 😉 czyli zeżreć batona – absolutnie odpada! a może wobec tego…. firni? (więcej…)